Rodowód to nie kawałek bezużytecznego papieru z imionami przodków naszego psa. Przede wszystkim świadczy o pochodzeniu psa, o tym, że jego rodzice i przodkowie też byli psami określonej rasy. Gwarantuje nam, że nasz psiak powinien wyrosnąć na psa o określonych cechach charakteru i wyglądzie. Rodowód hodowlany obejmuje szczegółowe dane każdego z ujętych w nim osobników [...]
Wyodrębniono i zaczęto hodować tę rasę w latach gorączki złota (1880-1910). Poszukiwacze przygód i fortuny tłumnie ruszyli wtedy na Alaskę. …
Zdrowe, piękne, dorodne, serdeczne, inteligentne, pewne siebie… nie rodzą się przypadkiem. Rodzą się ze starannie dobranych skojarzeń, w dobrych hodowlach i rosną otoczone troskliwą opieką. Nie pozostaje Ci nic innego, jak znaleźć dobrą hodowlę …
Wzorzec rasy - Alaskan Malamute
Alaskan Malamute (AM) jest największym i najsilniejszym z wszystkich psów zaprzęgowych, potężnym i mocno zbudowanym. Ma głęboką i szeroką klatkę piersiową oraz dobrze umięśniony tułów. Sprawia wrażenie dumnego i taki właśnie jest – głowę trzyma wzniesioną, a jego migdałowego kształtu, ciemne, skośnie osadzone oczy zdradzają stałą czujność i wielką inteligencję. Głowa malamuta jest szeroka, uszy niewielkie, [...]
<< >>

» Wizyta u niepełnosprawnych w Henrykowie

Dodano: 22 lipca 2011 roku, Waldemar Mańkowski
Grill w Henrykowie

W Henrykowie odbył się grill dla podopiecznych Domu Samopomocy – osób niepełnosprawnych – z okazji zbliżającej się przerwy wakacyjnej.
Na grilla została zaproszona również Saba. Dzieciaki biorące udział w „imprezie” bardzo się ucieszyły z naszych odwiedzin.

» Wizyta Klanu Wydra

Dodano: 11 lipca 2011 roku, Saba
Wizyta Klanu Wydra

Wczoraj, tj. 10 lipca 2011 roku odwiedzili mnie szefowie Klanu Wydra, do którego należałam będąc szczeniakiem – Pani Ela i Pan Grzegorz. Nawet nie wyobrażacie sobie jaka byłam szczęśliwa, że odwiedzili mnie moi ziomkowie ;-) [ czytaj więcej » ]

» Z wizytą u Szatana

Dodano: 25 stycznia 2011 roku, Saba

Sobota, 22 maja 2010 roku. Dziś po raz pierwszy moi Państwo wzięli mnie w podróż poza Ornetę. Pojechaliśmy do siostry mojego Pana na urodziny jej synka Filipa, który kończył tego dnia 6 lat. Podróż minęła dość spokojnie, a na miejsce przyjechaliśmy po około półtora godzinnej podróży. [ czytaj więcej » ]